Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
RANDKA...
Niewinna rozmowa na fotce, gg, ciekawość...
Ktoś interesujący, pociągający
A jednak randka, a jednak się zgodziłam umówić z nieznajomym. Widać zainteresowanie w jedną i w drugą stronę. Mimo obaw, mimo niepewności siebie.
Chęć spróbowania czegoś nowego, chęć poznania kogoś nowego.
RANDKA
Niedziela. Czekanie, zniecierpliwienie, czy odezwie się pierwszy? Ja napewno tego nie zrobie. Godzina 17:30 telefon. ON. Jesteśmy umówieni na 20, przyjedzie po mnie. Nerwy, nerwy i jeszcze raz nerwy. Analizowanie: czy dobrze jestem ubrana? wiem, że mam nie pić alkoholu, byś miła a zarazem tajemnicza, randka nie za długa - dobre rady tak proste czasem tak potrzebne.
Dzwoni, schodzię, widzę Mercedesa na parkingu. Niepewnie wsiadam.
ON. Inny niż na fotkach, co mi się rzuca w oczy - nie jest zbyt wysoki. Czy będzie wyższy ode mnie?
Pierwsza wymiana zdań, jedziemy na kawę. Do Podjadka.
Rozmowa, jak rozmowa, wiadomo pierwsza bardzo nerwowa.
On widzi, że ja się denerwuje, sam chyba też nie jest spokojny, pali papieros za papierosem.
Miła atmosfera. Chyba poszło wszystko dobrze, jedziemy do domu. Po drodze zaprasza mnie do Poznania, chce żebyśmy pochodzili po mieście, pogadali. Mówi że na zajęcia nie pójdzie. Kusząca propozycja, nie zdradzam zainteresowania...
Parking. "mam nadzieję, że się nie zraziłaś do mnie"...
Chyba pojadę :)
vogue 16/12/2007 21:47:05 [
Powrót]
Komentuj